Rozdział 1 :
Oczami Cloe :
Właśnie schodzę na dół z walizkami , taksówka czeka pod domem . Teraz najgorsze- pożegnanie z rodzicami i siostrą , musiałam im obiecać że zadzwonię zaraz po tym jak przylecę do Wielkiej Brytanii ale także codziennie wieczorem.
Wsiadam do taksówki , proszę kierowcę aby zawiózł mnie na najbliższe lotnisko .
20 minut poźniej :
Wysiadam z taksówki , płacę ,biorę walizki i idę kupić bilet . Do kasy dzieli mnie jeszcze jakies 10 osób , dlaczego akurat dzisiaj wszyscy muszą wyjeżdzać do Londynu ? Przypominam sobię że z domu wzięłam ksiązkę ,
wczoraj wieczorem zaczęłam ja czytac bo nie mogłam spać , zostało mi jeszcze jakieś 25 stron do końca więc zanim ja to przeczytam MOŻE przyjdzie moja kolej . Nie spodziewałam się że przyjdzie to tak szybko
przeczytałam raptem jakies 10 stron , z zamyślenia wyrwał mnie głośny głos kasjerki .
-Kupuję pani ten bilet czy nie ? Nie tylko pani stoi w kolejcę i czeka ! - powiedziała to tak głośno że bez zastanowienia odpowiedziałam
-Tak oczywiście , jaki jest najbliższy lot do Londynu ?-zapytałam
-Hmmm...muszę sprawdzić . Godzina 15:55 ,stanowisko 5 - powiedziała swoim grubym głosem
-Aha , a czy sa jeszcze bilety ? - zapytałam
-Tak , został 1 - ostatni , kupuję pani ?
-Oczywiście że tak , ile musze zapłacić?
-Poproszę 1550zł - powiedziała
Dałam jej banknoty i zapytałam się jeszcze czy odprawa trwa długo .
-Słucham ? - zapytała z ironią w głosie . Co sobie pani myśli ? Przyjdzie jakaś paniusia i myśli że wszyscy będą jej usługiwać ! Może jeszcze mam pani za darmo bilet dać co ? - krzyknęła
-O co pani chodzi ? Zapytałam tylko ile trwa odprawa bo jest już 15:00 a za 55 minut mam samolot , a pani zaraz krzyczy .-odpowiedziałam jej, wzięłam bilet i poszłam na 5 stanowisko .
Na szczęście odprawa trwała tylko pół godziny więc spokojnie poszłam do samolotu , usiadłam koło jakiejś dziewczyny w moim wieku i wyciągnęłam książke :) Do odlotu zostało 20 minut , więc ksiązkę napewno doczytam przed odlotem.
Po 20 minutach usłyszałam głos kobiety .
-Proszę zapiąc pasy zaraz samolot startuję - powiedziała
Wykonałam jej polecenie i zaptałam stewardessy ile trwa lot :)
-Jakieś 3,5-4 godziny , zależy od pogody ale dzisiaj jest słoneczny dzień więc raczej 3,5 godziny .
-Dziękuję cieszę się bardzo - odpowiedział miłym głosem .
Podać coś pani ?-zapytała
-Poproszę herbate i może jakąś kanapkę z szynką i pomidorem :)
-Dobrze , za chwilkę przyniosę - odpowiedziała i odeszła
Wzięłam ksiązkę do ręki i zaczęłam czytać , minęło kilka chwil a już zobaczyłam stewardessę niosącą herbatę , cukier i kanapki . Podała mi tacę , wyciągnęłam specjalny plastokowy stolik i zaczęłam jeść.
3 godziny poźniej
Po przeczytaniu ksiązki , wypiciu herbaty i zjedzeniu kanapek zaczęłam rozmowę z dziewczyną siedzącą obok mnie .
-Cześć, nazywam się Cloe , pochodzę z Paryża , mam 18 lat i słucham One Direction-powiedziałam
-Cześć , ja jestem Manni , pochodzę z Londynu , mam także 18 lat , a w Paryżu byłam tylko na wakacje . Ja tekże lubię One Direction, mieszkając w Londynie widziałam ich na ulicy :)
2 komentarze = 2 rozdział <3 Kocham was :)